Bronowice to w dużej mierze nowsza zabudowa i mieszkania nieco większe od średniej — około 55 m². Większy salon zwykle oznacza większy mebel: narożnik pięcio- lub sześcioosobowy, do tego fotel i tapicerowane krzesła w części jadalnej.
Dojazd w granicach Krakowa jest wliczony w cenę. Pranie kilku mebli w jednym terminie wychodzi taniej niż osobne wizyty — sprzęt rozstawiamy raz.
W odróżnieniu od prania pianowego w tkaninie nie zostaje środek, który później wiązałby nowy brud. Skóry nie pierzemy ekstrakcyjnie — czyścimy ją preparatem do skóry i zabezpieczamy.
Winda jest w większości budynków, więc sprzęt wjeżdża na piętro bez przenoszenia. Miejsc parkingowych bywa mało, dlatego warto uprzedzić, gdzie da się podjechać najbliżej. Przy dużym narożniku dobrze jest wcześniej odsunąć go od ściany — pranie obejmuje także boki i tył mebla, a nie tylko powierzchnię siedzisk.
Dywan z tego samego pokoju robimy w tym samym terminie — pranie dywanów na Bronowicach. Pełny zakres usług dla dzielnicy znajdziesz na stronie sprzątanie na Bronowicach, a opis samej usługi na stronie pranie tapicerki w Krakowie.
Przy normalnym wietrzeniu 4–8 godzin. Gruba kanapa lub narożnik schnie dłużej — najlepiej umówić termin na rano, żeby do wieczora mebel był suchy.
Nie. Pierzemy na miejscu, sprzęt przywozimy ze sobą. Potrzebny jest dostęp do prądu i wody.
Świeże prawie zawsze, stare zwykle jaśnieją. Farba, tusz i wybielacz zmieniają samo włókno — tam mówimy wynik przed praniem, a nie po nim.
Zwykle tak, bo usuwamy źródło z tkaniny. Przy moczu, który wsiąkł w piankę, wyniku nie gwarantujemy i mówimy o tym przed rozpoczęciem.
Tak. Po wyschnięciu mebel jest gotowy do normalnego użytku.