Ruczaj to nowe osiedla i sporo mieszkań wynajmowanych — także studentom, bo kampus jest obok. Wynajem oznacza, że kanapa i materac zmieniają użytkownika co rok albo częściej, a to jedyny moment, w którym naprawdę warto je wyprać: przed wprowadzeniem kolejnego najemcy.
Dojazd w granicach Krakowa jest wliczony w cenę. Pranie kilku mebli w jednym terminie wychodzi taniej niż osobne wizyty — sprzęt rozstawiamy raz.
W odróżnieniu od prania pianowego w tkaninie nie zostaje środek, który później wiązałby nowy brud. Skóry nie pierzemy ekstrakcyjnie — czyścimy ją preparatem do skóry i zabezpieczamy.
W większości budynków jest winda, więc sprzęt trafia na piętro szybko. Parkowanie na osiedlach jest ograniczone — prosimy o wskazanie miejsca przy klatce. Przy mieszkaniach na wynajem najczęściej pierzemy komplet: kanapę i materac, czasem z zagłówkiem, w jednym terminie między wyprowadzką a wprowadzeniem nowego najemcy.
Dywan z tego samego pokoju robimy w tym samym terminie — pranie dywanów na Ruczaju. Pełny zakres usług dla dzielnicy znajdziesz na stronie sprzątanie na Ruczaju, a opis samej usługi na stronie pranie tapicerki w Krakowie.
Przy normalnym wietrzeniu 4–8 godzin. Gruba kanapa lub narożnik schnie dłużej — najlepiej umówić termin na rano, żeby do wieczora mebel był suchy.
Nie. Pierzemy na miejscu, sprzęt przywozimy ze sobą. Potrzebny jest dostęp do prądu i wody.
Świeże prawie zawsze, stare zwykle jaśnieją. Farba, tusz i wybielacz zmieniają samo włókno — tam mówimy wynik przed praniem, a nie po nim.
Zwykle tak, bo usuwamy źródło z tkaniny. Przy moczu, który wsiąkł w piankę, wyniku nie gwarantujemy i mówimy o tym przed rozpoczęciem.
Tak. Po wyschnięciu mebel jest gotowy do normalnego użytku.